Hermiona siedziała w bibliotece i uczyła się na transmutację. Na jej nieszczęście Malfoy przechodził akurat obok stolika, przy którym się uczyła.
- Ooo...Szlama Granger jak zwykle się uczy - zaśmiał się. - Może dlatego nikt cię nie lubi?
- Nie możesz sobie odpuścić, Malfoy? - zapytała. Tego dnia nie miała ochoty na potyczki ze Ślizgonem.
- Nie, Granger nie mogę - mruknął. - Ugh...Ty też nie masz dziś humoru na kłótnie? - Hermiona skinęła głową. Draco wziął książkę od eliksirów i dosiadł się do Gryfonki. Razem uczyli się do sprawdzianów. To była jedna z nielicznych chwil kiedy można było zobaczyć ich w pobliżu siebie niekłócących się. Hermiona miała nadzieję, że może Draco wreszcie się od niej odczepi, a Malfoy, że może uda im się pogodzić...
Ron był bardzo rozżalony z powodu braku pary na bal. Jednak musiał pouczyć się na ważny sprawdzian z transmutacji. Nic nie rozumiał. Wiedział, że Hermiona na pewno będzie w bibliotece i będzie się uczyć, więc tam właśnie się udał. Poszedł do stolika, przy którym zwykle się uczyli. To co zobaczył sprawiło, że zaniemówił. HERMIONA SIEDZIAŁA PRZY JEDNYM STOLE Z MALFOY'EM! To był dla niego szok. Czyżby przyjaciółka zaczęła się zadawać ze Ślizgonami?! Jak mogła skoro niedawno sama mówiła, że ich nienawidzi?! Ron w bardzo podłych humorze poszedł do Harry'ego i wszystko mu powiedział. Harry przyjął to spokojnie, ponieważ sam udzielał korepetycji z Obrony Przed Czarną Magią Pansy Parkinson.
Następnego dnia był sprawdzian z transmutacji. Hermiona, która dużo się uczyła jak zwykle dostała W (Wybitny). Ron całkowicie się załamał po tym jak zobaczył swoją przyjaciółkę z Malfoy'em. Do tego ona idzie na bal ze Snapem! Bał się, że zacznie się zachowywać tak jak Ślizgoni. Ronald zamiast się uczyć myślał o Hermionie, więc dostał O (Okropny). Harry, bardzo się zdziwił, bo nie myślał, że tak dobrze mu pójdzie, dostał Z (Zadowalający).
Ron nie przyszedł na obiad. Jego przyjaciele bardzo się o niego martwili. Harry postanowił, że zapyta go się w dormitorium o co chodzi i dlaczego ich unika.
- Hermiona masz może jakiś pomysł dlaczego Ron się tak zachowuje? - zapytał Harry swojej przyjaciółki.
- Nie mam pojęcia. Może chodzi o ten bal? - Hermionie tylko to przychodziło do głowy.
- Bo on zobaczył cię z Malfoy'em w bibliotece i chyba jest zazdrosny - powiedział Potter.
- Ugh...Nie zaprzyjaźniłam się z nim! Tylko razem się uczyliśmy! Nawet nie porozmawialiśmy, no może trochę na początku. To było jednodniowe zawieszenie broni! - broniła się Gryfonka. Nie chciała, żeby jej przyjaciele myśleli, że przeszła na stronę Slytherinu.
- Spokojnie Hermiono. Nie mam nic przeciwko, żebyś się z nim zaprzyjaźniła czy coś - powiedział Harry i na pocieszenie przytulił przyjaciółkę.
Tymczasem Malfoy uważnie ich obserwował. Nie umknęło jego uwadze, że nie ma z nimi tego rudego. Widział go w bibliotece, gdy uczył się z Hermioną. Doskonale wiedział o tym, że Ron jest zazdrosny o przyjaciółkę. Zagotowało w nim się, gdy zobaczył jak Harry przytula Hermionę. Wściekły opuścił Wielką Salę i udał się do swojego dormitorium.
Napisała: SzczęśliwaSiedemnastka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz